|
|
wtorek, 25 lipca 2006
i powoli...
nastąpiło zmęczenie materiału, brak prawdziwego odpoczynku da się we znaki nawet największemu twardzielowi... siedzę w pracy myśląc o niebieskich migdałach, plaży, przezroczystej wodzie, błękitnym niebie...
piątek, 21 lipca 2006
a może być inaczej...
można cieszyć się chwilą, bawić się tym co może uszczęśliwiać, zauważać wszystkie dobre rzeczy, które nas otaczają nie pragnąć coraz więcej, pozostając w smutku, że czegoś nie mamy, ale dostrzegać to co jest i cieszyć się tym, że istnieje, że mamy, że jest dobre...
środa, 19 lipca 2006
...
...nie musisz ich szukać bo one i tak same cię znajdą, gdziekolwiek jesteś, cokolwiek nie robisz...
wtorek, 18 lipca 2006
szukanie prostoty
zamknąć oczy, wyłożyć się nad jezioem i po prostu leżeć, bez żadnych złych emocji....
poniedziałek, 17 lipca 2006
ZAGADKA
uroczy promyk nadziei musnął moje ciało, lecz szybko gdzieś w dal umknął, wrażenie pozostało
i trzymam ciągle w głowie te myśli rozwichrzone pytanie tylko jedno:
ZA CZYM JA CIĄGLE GONIĘ?
sobota, 15 lipca 2006
o nim
jest dobry, aż czasem za dobry, można łatwo nie kontrolując się tą jego dobroć bardzo wykorzystać, dlatego czasem wolę odsunąć go od siebie by nie przegiąć, by nie manipulować dobre, szczere serduszko, wszystkim chce dogodzić, ale inaczej niż ja, ja zawsze pomagam ale z wielkim szumem wokół tego co robię - lubię jak jest to zuważane, a on po cichu, nie stara się o poklaski, choć i chciałby być zauważany, ale brak odwagi, myślę że poczucia własnej wartości i tu zastanawiam się co zrobić, żeby się to zmieniło, jak dowartościować, żeby było szczere, nie wzbudzało jego wątpliwości (a wzbudza w nim wątpliwość wszystko) - trudna rzecz ma śliczny uśmiech, ale gdy nie jest to uśmieszek nerwowy, tylko naturalny, swobodny, spokojny, wtedy można się w nim zatopić, pozostać w błogostanie mądry, inteligentny, w spokoju może naprawdę genialne rzeczy wymyślać, ale zbyt często gubi go jego brak i wtedy proste rzeczy zaczna paprać to miała być taka króciutka charakterystka, ogólna, ale wiele rzeczy jeszcze nie znam, mimo, iż się wydaje, że go poznałam wiele jeszcze siedzi nie odkrytych, pod znakiem zapytania - jak jest naprawdę, co jest ukrywane - a wiem, że jest
c.d.n.
czas relaksu
i przyszedł, nadszedł oczekiwany czas relaksu... koniec z dołowaniem się, dziwnymi myślami, krążącymi jak uparta ćma
ile daje sen - układa myśli, porządkuje, daje siłę na pozytywne myślenie
a jednak....
...boję sie odkopywać strach przed czymś co było kiedyś czyste, niewinne i proste, dziś wręcz wykalkulowane, przeliczone, obchodzone 125 razy z każdej strony, osądzone, przemięte nie umiem już inaczej, strach nie pozwala, człowiek zbyt bardzo wzbrania się przed powtórką, a tacy jak ja szczególnie zawsze odtrącałam złe myślenie, złe sytuacje, wolałam unikać, nie myśleć o nich ale nie wogóle, to raczej ucieczka, kalkulacja i zwrot w stronę gdzie mniej bólu, w poszukiwaniu radości, czasem ucieczka na chwilę zapomnienia, choćby to było leżenie na trawie wśród gwiazd i marzenie o tym co może być, o tym, że niebo piękne, zupełne "off" na negatywne sprawy przez tą umiejętność mogę być różnie postrzegana, wiem....
pytanie wcześniej, oczywiście retoryczne, przecież tak łatwo nie można tego zrobić, można tylko się starać ....
kolejny jak ze snu
i tak mija czas, nic się nie zmienia, czuję, że stoję w miejscu a tak chciałabym się gdzieś wyrwać. Tak jakoś tęskno mi do tego co szybkie, zwariowane. Taka chyba już moja natura, stojąc w miejscu mam poczucie straconego czasu, ba powiem więcej, poczucie uciekania czegoś, tracenia. Ciekawe czy wiele takich wariatów chcących wciąż gnać...
Kiedyś miałam określone ścisło marzenia, nic wielkiego. Mieć dom, rodzinę, dzieci, ba! nawet gotować obiady! (teraz w to mi trudno uwierzyć). Człowiek naprawdę bardzo się zmienia. A może i nie, może to ukryte gdzieś głęboko zostało?
Odkopywać?? takie tam dzisiejsze pytanie o pierwszej w nocy ;)
piątek, 14 lipca 2006
pierwszy śnieg
to tylko tytuł, takie tam znaczenia, naprawdę jest gorąco, choć trochę burza ukoiła ciało i zmysły które już szaleją... za czym? nie wiadomo albo i wiadomo, "już piąta..." ech, chciałoby się zrobić pstryk i dostać trochę energi, tej pozytywnej, nie koniecznie czystej (te myśli;)
|